Home » Gadżety » E-papieros sojusznikiem oszczędnych?
Maj
15

E-papieros sojusznikiem oszczędnych?

Wpływy z akcyzy papierosowej notują rekordowe spadki, gdy tymczasem sprzedaż e-papierosów stale rośnie. Zbieg okoliczności? Niekoniecznie. Wszystko wskazuje na to, że, poza aspektem zdrowotnym i swobodą użytkowania, coraz więcej osób przerzuca się na papierosy elektroniczne właśnie z pobudek …oszczędnościowych!

Od pewnego czasu e-papierosy przebojem zdobywają polski rynek. Sięgają po nie zarówno palacze szukający zdrowszej od tytoniu alternatywy, jak i osoby toczące niełatwą walkę z nałogiem. Pomimo ich rosnącej popularności wciąż nie brak malkontentów. Często podnoszonym przez nich zarzutem są zbyt wysokie koszty rozkoszowania się elektronicznym dymkiem. Sprawdźmy, czy rzeczywiście mają rację.

Ile i za co płacimy

Początek przygody ze światem e-palenia może na pierwszy rzut oka wydawać się niezbyt przyjazny dla naszych kieszeni. To właśnie wtedy musimy zaopatrzyć się w niezbędny zestaw – ładowarkę, płyn (liquid) i samego e-papierosa. Jakich cen w takim razie możemy oczekiwać za taki komplet? Choć najtańsze e-papierosy dostępne są już w cenie 40 zł, to warto zastanowić się, czy są to produkty dobrej jakości. A nie trzeba wiele dołożyć, aby dostać coś naprawdę porządnego.

Dobrego e-papierosa można kupić już w cenie 90 zł. Pozwala on zasmakować uroków e-palenia przy nienajgorszym komforcie. Z kolei ceny za zestawy dla najbardziej wymagających użytkowników sięgają nawet i 250 zł. Trzeba jednak przyznać, że w zamian otrzymują oni pięknie wykończone urządzenia o wysokiej niezawodności i wielu udogodnieniach, takich jak np. akumulator na bieżąco informujący użytkownika o zużyciu energii czy licznik wdechów.

Wydaliśmy kilkadziesiąt złotych i co dalej? 

Czy w takim razie przeciętny palacz rzeczywiście może coś na tym urządzeniu zaoszczędzić? Okazuje się, że tak, i to niemało. Właśnie wtedy, gdy uporamy się już z kosztownym początkowym etapem,
e-papierosy rozwijają skrzydła. Od tego momentu, poza okazjonalnymi wydatkami, płacić będziemy już tylko za same liquidy. 10ml kosztuje niecałe 20 zł i przeciętnie starcza na ok. tydzień. Nie trzeba być matematykiem, by szybko zdać sobie sprawę, jak bardzo odciąży to nasz budżet w porównaniu z papierosami tytoniowymi.

Liczby mówią same za siebie – osoba paląca paczkę dziennie, której cena już dawno przekroczyła barierę 10 zł, na papierosach elektronicznych tygodniowo zaoszczędziłaby 50 zł, w skali roku byłby to już tysiące. Nawet jeśli doliczymy do tego najdroższy e-zestaw, to i tak rocznie oszczędzamy ok. 3000 zł – podlicza Michał Kotwica, współwłaściciel sklepu e-dymek.com i marki Cigito.

E-papierosy za …pomysł?

W dobie internetu nie brak również okazji do wygrania różnych elementów e-wyposażenia. Ostatnio z tego rodzaju inicjatywą wyszedł na swoim profilu na facebook’u wspomniany e-dymek.com. Konkurs skierowany jest do osób, które bardziej niż na łut szczęścia liczą na własną kreatywność. Zadaniem uczestników jest dokończenie zaproponowanego przez nas zdania.  Aż do 4 czerwca będziemy codziennie nagradzać dwie najlepsze odpowiedzi. Po szczegóły serdecznie zapraszam na nasz firmowy profil Cigito – zachęca M. Kotwica.

A okazuje się, że jest o co walczyć. Na zwycięzców czeka wiele cennych nagród – od e-smyczy czy liquidu aż po pełny zestaw z luksusowym modelem e-papierosa na czele wartym ponad 250 zł. Może ci nadal nie całkiem przekonani do papierosów elektronicznych powinni dać takiej okazji szansę?

Cigito

, ,

Comments are closed.